piątek, 29 stycznia 2016

KURACJA SHEER BLONDE
JOHN'a FRIEDA
Witajcie kochane kobietki ! 
Dzisiejszy temat poświęcony raczej dla pań o jasnych włosach (blond, ciemny blond), natomiast kobietki o nieco ciemniejszych włosach- nie zniechęcajcie się, ponieważ istnieją również szampony tego pana dla brunetek :)


więc tak :
stosowałam kuracje z Sheer Blonde ponad 8 miesięcy. Dodam, że jeszcze wtedy miałam tylko ombre, czyli ten naturalny kolor włosów jeszcze był.


Zdjęcie robione chwile po rozpoczęciu kuracji,
taki kolorek miałam na swojej głowie, kiedy zaczęłam stosować kuracje z sheer blonde.


Stosowanie :
Włosy myje co 3-4 dni - więc i wtedy używałam szamponu, następnie odżywki, a suche włosy, ewentualnie lekko wilgotne pryskałam odżywką w sprayu również sheer blonde.
Robiłam to regularnie, nie używałam żadnych innych specyfików do włosów, nie myłam włosów w tym czasie innymi szamponami i nie używałam żadnych innych odżywek.

Efekt: 
ŚWIETNY !  naprawdę działa. Więc John Frieda nie kłamie ;)
Włosy bardzo mi się rozjaśniły, kiedy rozmawiałam ze znajomymi na skype (kiedy stosowałam tę kurację mieszkałam jeszcze w Londynie, więc ludzie, którzy nie widzieli mnie na co dzień naprawdę dostrzegli różnicę, której ja nie do końca byłam świadoma) pytali : 'farbowałaś włosy ? Masz takie jasne'. 







Wrzucam specjalnie dwa zdjęcia.
Jedno ma podobne światło do zdjęcia 1wszego, drugie zaś ma ciemniejsze, a mimo to widać, że są one dość jasne.



Uwagi:
po 1. Stosowałam kuracje wiosną/latem ! Działa jeszcze lepiej, bo wiemy, że słoneczko także rozjaśnia delikatnie włosy :) - więc efekt był jeszcze lepszy niż zamierzony.
po 2. Ważne żeby był cały komplet (szampon, odżywka po umyciu i odżywka w spray'u, choć wydaje mi się, że dwa pierwsze wystarczą), ponieważ sam szampon czy sama odżywka możliwe, że cos tam zdziałają no, ale bez szału.
po 3. po kuracji włosy miałam wysuszone ! były zniszczone - głównie końcówki. 
Szampon zawiera zarówno SLS i SLES (są to detergenty), które bardzo podrażniają skórę głowy, włosy są szorstkie, suche, łamliwe...
po4. Jeśli farbujesz włosy sugeruję raczej szampon SHEER BLONDE- COLOUR RENEW, odświeża on kolor :)
po5. Cena nie jest najlepsza, są dość drogie, ale da się wyłapać fajne przeceny w rossmanie czy w innych drogeriach.

Czy polecam ?
dla zamierzanego efektu - TAK !
natomiast sugeruje robić sobie od niego przerwy. np. stosujesz 2-3 miesiące i później odkładasz go na bok i stosujesz szampony i odżywki na bazie naturalnych składników ( o których post na pewno będzie) i wracasz po miesiącu do kuracji. :) 
Kolejną opcją jest fakt, że przecież możesz stosować dodatkowo inne odżywki, wcierki czy olejować wlosy ! - ba to ostatnie oczywiście polecam. Chronić końcówki (zwracam się głównie do kobietek o wysokoporowatych włosach) Jeśli nie wiesz jaką porowatość ma Twój włos - odsyłam do poprzedniego wpisu : klik

ps. Spotkałam się z wieloma opiniami na temat tego szamponu, wyciągnęłam wniosek, że prawdopodobnie lepiej działa on na włosy wysokoporowate. Być może to tylko zbieg okoliczności, że na niskoporowate w moim otoczeniu szału nie zrobił, zaś na wysokoporowate działa bardzo dobrze, ale każda sugestia się przyda więc proszę bardzo ! :)

Jeśli macie jakieś prośby na temat kolejnych postów czy kuracji śmiało piszcie na maila albo w komentarzach  :)
kontakt: martyna.nosarzewska@gmail.com
zapraszam na mojego insta : klik
xoxo,
Titka

wtorek, 26 stycznia 2016

POROWATOŚĆ WŁOSÓW


Tak jak wspominałam dzisiaj tematem bloga będzie porowatość włosów. Zaczynamy ! :)

Włosy dzielimy na : 
  1. Niskoporowate,
  2. Średnioporowate,
  3. Wysokoporowate.
Jak określić porowatość włosów ?
To proste ! Sama oceń swoje włosy - czy są suche w dotyku i łamliwe, czy kiedy zrobisz sobie loki lub je wyprostujesz długo się trzyma fryzura, czy końcówki mają tendencję do rozdwajania się, czy się puszą... itp.

Włosy niskoporowate są to włosy uznawane za zdrowe. Mają łuski ściśle ułożone ze sobą. Niestety są trudne w stylizacji, są wręcz odporne na to. Nie chłoną wody zbyt dobrze, przez co dłuuugo schną. Z drugiej zaś strony są to włosy piękne, zdrowe, lśniące, nie elektryzujące się na pierwszy rzut oka.

Włosy wysokoporowate są przeciwieństwem włosów niskoporowatych ! Są to włosy suche, łamliwe, grube, elektryzują się i puszą. Bardzo szybko schną i wchłaniają wodę. Nie lubią się z suszarką, prostownicą czy też lokówką. Natomiast są posłuszne, da się je poskromić i ułożyć. Do włosów wysokoporowatych bez wątpienia nalezą loki.

Włosy średnioporowate są to włosy, które są same w sobie w dobrej kondycji (niskoporowate) natomiast my same przyczyniamy się do pogorszenia ich stanu (farbowanie, suszenie, prostowanie itd.) O takie włosy wystarczy choć troszkę zadbać i już będą piękne i zdrowe.


Włosy wysokoporowate po rozczesaniu i wysuszeniu #tragedia.
Mała uwaga do zakręconych kobietek - loków nie rozczesujemy na sucho ! Tylko i wyłącznie na mokro i tylko po umyciu ! NIE CZESZEMY WŁOSÓW DO KOLEJNEGO MYCIA! no chyba, że chcecie mieć efekt ze zdjęcia ;)

Olejowanie włosów: 
  • Niskoporowate :
- olej kokosowy
- olej palmowy
- olej babassu
- olej arganowy + miód
- Baby dream fur mama
  • Wysokoporowate :
- olej lniany
- olej z pestek dyni
- olej z pestek winogrona 
- olej arganowy
- olej jajoba
- olej awodako
- olej ryżowy
- olej z pestek moreli
- olej kukurydziany
  • Średnioporowate - tutaj sugeruję używanie olejków do włosów niskoporowatych.
Jak olejować ?
To proste ! Robić to co 3-4 dni. Nie można zbyt często ponieważ włosy szybko się przyzwyczają i nie będzie pożądanych efektów. A druga sprawą jest fakt, że będą szybko się przetłuszczały. 
Nakładamy od końcówek w górę, nie dochodzimy do skóry głowy, jeśli boisz się, że szybko się przetłuszczą. Trzymamy od 30min do 2h i po tym czasie pędzimy umyć włosy. Raz na jakiś czas zostawiam olej na głowie na noc :) ale robię to bardzo rzadko !


Mówiąc szczerze - używam oleju kokosowego, który ponoć przeznaczony jest dla włosów niskoporowatych. Natomiast na moje działa on świetnie ! Musiałam spróbować innego olejku niż tych które teoretycznie są przeznaczone dla włosów wysokoporowatych i nie żaluje. Olej sprawdza się  super. Musimy znaleźć ten idealny olej metodą prób i błędów. Nie bójcie się probować ! ale gorąco zachęcam do rozpoczęcia swojej kuracji z olejkami jakie wypisałam powyżej. :)

Bądźcie na bieżąco !
xoxo,
Titka

Witajcie kochani, a w zasadzie to moi pierwsi czytelnicy ! 

Postanowiłam założyć bloga. Dlaczego ? skoro bloggerów nie brakuje. W zasadzie to nie wiem, wiele osób powtarzało mi abym założyła bloga i spróbowała swoich sił. Tak więc próbuje !

O czym będzie ten blog ?

Będzie to blog o moim stylu życia, o mnie, a z racji tego, że jestem hair&body freak'iem będzie to blog większości poświęcony pielęgnacji włosów i ciała, nie zabraknie na pewno trochę wpisów fashion'owych i sportowych, ponieważ uwielbiam sport !

Stosowalam wiele różnych kuracji na ciało jak i na włosy, będę opisywać po kolei te kuracje, oceniać, polecać lub odradzać.


Dziś troszkę ogólnikowo - o czym będą następne posty.
Zacznę na pewno od porowatości włosów, na tej podstawie zahaczymy także o olejowanie.
Później opiszę kuracje z Green Pharmacy, następnie SHEER BLONDE John'a Frieda, potem kuracje z firmą BIOVAX, SYOSS'em, Na pewno nie zabraknie GLISS KUR'a :)
Opisze również jakie witaminy, tabletki i wcierki, które pobudzają porost włosów.

Jeśli chodzi o ciało tutaj Was zaskoczę, pokaże balsamy, mydła, które mogą okazać się dla Was nowościa !

A jeśli chodzi o fashion - tutaj pełen spontan. będziecie na bieżąco !
Zapraszam na mojego insta : klik
Kontakt : martyna.nosarzewska@gmail.com
xoxo,
Titka